Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Ania-Lady Dedektyw w Kuźni Wojowników Marcin z Kildare
Mumford & Sons wracają z nową płytą – „Rushmere”. Nowe brzmienie, nowe otwarcie i… wyprzedana trasa!
Po kilku latach solowych projektów i muzycznych poszukiwań, Mumford & Sons wracają z nowym, piątym już albumem studyjnym zatytułowanym „Rushmere”. To nie jest po prostu kolejna płyta w ich dyskografii – to zupełnie nowy rozdział w historii zespołu, który przez lata definiował współczesny folk rock.
Powrót do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło
Tytuł albumu nie wziął się znikąd – „Rushmere” to nazwa małego zakątka w londyńskim Wimbledonie, gdzie drogi członków zespołu skrzyżowały się po raz pierwszy. To właśnie tam, zanim zaczęli grać na największych scenach świata, zrodziła się ich wspólna muzyczna historia. I właśnie do tych korzeni postanowili wrócić – emocjonalnie, brzmieniowo, duchowo.
Na nowej płycie słychać, że ten powrót był im potrzebny. Jest tu dojrzałość, głębia i pewna świeżość, którą przyniosły lata osobnych doświadczeń. Nadal mamy do czynienia z charakterystycznym dla Mumford & Sons połączeniem folkowego instrumentarium, rockowej energii i emocjonalnych wokali Marcusa Mumforda – ale tym razem jest też sporo eksperymentów i nowego spojrzenia na ich własną muzykę.

Produkcja na najwyższym poziomie – Dave Cobb w roli producenta
Za brzmienie „Rushmere” odpowiada Dave Cobb – dziewięciokrotny zdobywca Grammy, który pracował m.in. z Brandi Carlile czy Chrisem Stapletonem. Cobb jest mistrzem w wydobywaniu z muzyki szczerości i surowych emocji, co idealnie wpasowało się w klimat tej płyty.
Nagrania odbywały się w trzech wyjątkowych miejscach: w legendarnym RCA Studio A w Nashville, w klimatycznej Savannah w Georgii i na południu Anglii, w malowniczym Devon. Każde z tych miejsc dołożyło coś od siebie do finalnego brzmienia płyty.
Fani nie zawiedli – „Rushmere” z entuzjastycznym przyjęciem
Już po pierwszych singlach było jasne, że fani czekali na ten powrót z ogromnym entuzjazmem. „Rushmere” pojawiło się w sklepach i serwisach streamingowych i od razu podbiło listy przebojów w UK, USA i Europie. Krytycy chwalą nową jakość i odwagę, a fani mówią o muzyce, która „trafia prosto w serce”.
Jeszcze zanim album ujrzał światło dzienne, zespół ogłosił trasę koncertową po Wielkiej Brytanii – bilety rozeszły się w dwie godziny. To mówi samo za siebie. A już w maju Mumford & Sons zagrają jako headlinerzy na prestiżowym Radio 1’s Big Weekend w Liverpoolu.
Mumford & Sons – zespół, który ciągle się rozwija
Od czasu debiutu w 2007 roku, Mumford & Sons nieustannie pokazują, że nie boją się zmian. Ich pierwszy album „Sigh No More” zrobił furorę na całym świecie, a kolejny – „Babel” – przyniósł im Grammy za Album Roku. Z kolei „Wilder Mind” i „Delta” pokazały, że zespół potrafi wyjść poza folkowe ramy i odkrywać nowe muzyczne tereny.
Na koncie mają też dwie BRIT Awards, mnóstwo platynowych płyt i koncerty na największych festiwalach – w tym Glastonbury, gdzie występowali jako główna gwiazda.
„Rushmere” – nowy początek z dawną pasją
Ten album to nie tylko ukłon w stronę przeszłości, ale też pewny krok w przyszłość. Marcus Mumford, Ben Lovett i Ted Dwane pokazują, że choć zespół istnieje już prawie dwie dekady, wciąż mają w sobie tę samą iskrę, która połączyła ich lata temu w londyńskim Rushmere. I dziś, bardziej niż kiedykolwiek, są gotowi, by pisać kolejne rozdziały swojej muzycznej historii.
Written by: Mariusz Dujka
#MumfordAndSons #Rushmere #NowyAlbum #FolkRock #NewEra
…ladowanie utworów w toku
Prowadzący - xiążę e2rd - udaje się wraz z gośćmi audycji w podróż do źródeł pierwszych, zapamiętanych utworów muzycznych. Stamtąd rzeką bardziej świadomych wyborów wieku młodzieńczego, wprost do oceanu współczesności gdzie szanse wyłowienia najnowszego, osobistego przeboju zdają się być nieskończone. Nie chowaj zatem w środowy wieczór swoich przyborów do relaksu i ustaw radio-komputer na Radio Cenzura o 21:30 polskiego czasu.
close
10:00 - 12:05
Prowadzi Mirosław Mikołajczyk
19:00 - 20:15
Piątek 17:30
16:30 - 18:30
18:00 - 19:00
18:00 - 20:00
Post comments (0)